Legenda o oleśnickich królikach


          Dawno, dawno temu w Oleśnicy panowali Piastowie Śląscy. Zbudowali oni oleśnicki zamek, w którym zamieszkali. Żyli w bogactwie i rządzili okolicznymi ludami. Wieczorami rycerze urządzali wielkie uczty na swoim zamku. Ulubionym zajęciem władców oraz rycerzy były polowania w pobliskich lasach. Łowy zawsze były wielkim wydarzeniem, a urządzano je niespotykanie często. Rycerze rywalizowali o to, komu uda się upolować więcej zwierząt. Władca hojnie nagradzał zwycięzców. Rycerze dostawali nowe ziemie dla siebie i swoich rodzin oraz inne, liczne nagrody. Polowania były tak intensywne oraz prowadzono je bez szacunku dla zwierząt, że powoli zaczynało brakować zwierzyny w lasach. Zwierzęta bardzo bały się rycerzy, którzy polowali na nie.  Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Radomir Bury. Był to człowiek o dobrym sercu, któremu los zwierząt nie był obojętny. Postanowił ocalić tyle stworzeń, ile się uda. Początkowo chowanie zwierząt i oszukiwanie rycerzy udawało się znakomicie, niestety wkrótce ktoś doniósł Piastom o czynach Radomira. Rycerze postanowili złapać dobrotliwego człowieka i zemścić się na nim za nieudane polowania. Wyśledzili Radomira i za karę postanowili zamurować go w murach oleśnickich. Nieszczęśnik okazał się być druidem, opiekunem lasów i zwierząt w nim żyjących. Tuż przed śmiercią rzucił klątwę na rycerzy i rozkazał siłom natury zamienić ich wszystkich w króliki. Była to nauczka, która nauczyła ludzi szanować zwierzęta. Od tej pory zapanowały lepsze czasy w oleśnickich lasach. Rycerzy natomiast, zamienionych w króliki, podobno można je dziś spotkać na oleśnickich skwerach.

Autor: Zofia S.

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oleśnicki wilkołak

Legenda o powstaniu miasta Oleśnicy.

Królowa